czwartek, 1 sierpnia 2013
Dżellin - Driones
Pewnego deszczowego dnia wstałam i ociągnęłam się, poszłam napić się i zobaczyłam tam Diornesa a więc podeszłam i się przywitałam:
Dż: Hejka - lwica uśmiechnęła się
D: O hej - Lew odwzajemnił uśmiechem .
Dż: Idziesz się ze mną przejść?
D: Jasne.
Dż: Chodź - lwica uśmiechnęła się i pobiegła doszliśmy sama nie wiem do jakiego miejsca ale było tam cudownie !:
D: Ale tu pięknie
Dż: No, chodź zapolujemy co?
D: Okey
Pobiegłam pierwsza, zaczaiłam się na antylopę i zaatakowałam Drin nie nadążał za mną:
D: Czekaj kocico
Dż: Hehe okey.
Niestety uciekła mi antylopa nie zdołałam jej złapać.
Dż: Wiesz co?
D: Hmm?
Dż: Podobasz mi się - Lwica popatrzyła się w oczy Drin'a i poszła trochę dalej.