Urodziłam się na łonie natury, matka od razu po moim porodzie zmarła.Urodziłam się ja i 3 moje siostry.Wszyscy umarli a ja przeżyłam więc gdy wychowywałam się sama dawałam radę, w wieku 3 lat postanowiłam szukać stada aby założyć szczęśliwą rodzinę.Z daleka zauważyłam czarnego lwa, był taki śliczny a więc podeszłam:
D: Witaj.
O: Witaj. -uśmiechnął się.
D: Chciałam dowiedzieć sie czy można znaleś gdzie tutaj jakieś Stado?
O: Owszem, można. Chodź za mną. -machnął ogonem.
D: Dobra, jak cię zwą?
O: Onuris. A ty jak masz na imię?
D: Dżellin
O: Ładnie. Chodź zaprowadzę Cię do Rainy.
D: Ty też masz ładnie na imię, Okey.
O: Dziękuję -uśmiechnął się.
Gdy doszliśmy do Alfy oczywiście przyjeła mnie. Jest strasznie miła, tak sie znalazłam w tym stadzie