czwartek, 20 czerwca 2013

Od Rainy

Pierwszy dzień na nowym terytorium przeminął bardzo spokojnie, jak na taką okolicę, w której zawsze się coś dzieje. Siadłam pod pierwszym lepszym drzewem jakie zauważyłam i klapnęłam na suchą, ciepłą ziemię. Nagle zauważyłam zbliżającego się do mojego terytorium czarnego lwa.Szybko wstałam i zaczęłam się gapić na niego.Zbliżał się coraz bardziej, sierść mi się zjeżyła na karku, mięśnie napięły, a kły odsłoniły.Gotowa bronić terytorium.Podszedł i przywitał się:
O: Cześć jestem Onuris, zdrobnienie Rix, jak tobie na imię?
R: Cześć jestem Rainy, w skrócie Rain-przestałam się jeżyć
O: Miło mi
R: Co cię tu sprowadza?
O: Chciałbym dołączyć do stada
R: Możesz dołączyć jesteś na razie ty i ja
O: Aha, kumam
R: Jesteś żabą, że kumasz?
O: Nie, królem lwem
R: Haha aleś ty zabawny, pokażę ci terytoria
O: Okey
I pokazałam mu wszystkie zakamarki naszego "miejsca na ziemi". Skończyłam na jego miejscu w Lwiej Skale, odparłam:
R: Tu będziesz spał
O: Hmm, w sumie przytulne miejsce
R: No, mam nadzieję
Zbliżał się wieczór. Razem z Rix'em poszliśmy zapolować na antylopę. Było tam ich całkiem sporo, jak na pustynię.Upolowaliśmy, piękną, świeżą antylopę.Po wyżerce zasnęliśmy.